Dnia 4 lipca 2010 roku odbył się drugi zjazd Rewolucyjnej Lewicy Komunistycznej. Przybyli na niego również nowi członkowie organizacji. Otrzymali stosowane legitymacje. Po zajęciu przez wszystkich miejsc przemówienie wygłosił Pierwszy Komisarz w osobie towarzysza Michała Rakulskiego. Zostały poruszone ważne kwestie dotyczące funkcjonowania grupy. Mowa była o przebiegającej walce z imperializmem na całym świecie. Wyróżnieni zostali najbardziej zaawansowani w tej kampanii Naxalici odnoszący sukcesy na terytorium Indii. Poruszane były kwestie historyczne ruchu komunistycznego i wokół nich odbywała się dyskusja. Wspomniana też została problematyka rewizjonizmu w dawnym jak i obecnym życiu politycznym. Głównym jej elementem był i jest trockizm. Omówiona została sytuacja związana z działaniem w Polsce. Zgodnie z aktualnym rozwinięciem marksizmu pod postacią maoizmu trzecioświatowego zanalizowano sytuację klasową w Polsce na tle światowego imperializmu. Została przedstawiona wszystkim kwestia sojuszu z nacjonalistami działającymi w Falandze, którzy cechują się wrogością do obecnego systemu kapitalistycznego i zgodnie z dialektyką stanowią obecnie siłę godną nawiązania współpracy. Opowiedziano o spotkaniu pomiędzy przedstawicielami obu organizacji i rozmowach jakie przeprowadzono. Porozumienie doszło do skutku, zaprezentowano początkowe plany działania sojuszu. Następnie członkowie RLK mieli okazję zaprezentować swoje przemyślenia i pomysły związane z przyszłymi inicjatywami. Bardzo żywo były omawiane kwestie finansowe. Przypomniano o regularnym płaceniu składek. Pojawiły się również pomysły na zdobycie innych metod zdobywania funduszy na działalność organizacji. Ostatecznie doszło się do wniosku, że aktualnie środki są wystarczające. Ważnym zagadnieniem była sprawa zapewnienia większej dyscypliny oraz aktywności wśród działaczy RLK. Od każdego z towarzyszy wymagane jest poświęcanie czasu na kształcenie w marksizmie dość regularnie. Powinno się różnie starać pisać artykuły zawierające własne przemyślenia dotyczące spraw przydatnych naszej organizacji, które można publikować na stronie internetowej. Działacze przyrzekli, że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby cały czas podnosić swoją wiedzę i jak najbardziej aktywnie uczestniczyć w funkcjonowaniu RLK.
Kiedy już wszystko zostało omówione i nikt już nie miał pytań, postanowiono odwiedzić miejsce spoczynku Towarzysza Kazimierza Mijala, prawdziwego i zasłużonego komunisty z czasów istnienia Polski Ludowej. Jego postać jest bliska polskim maoistom ze względu na okazywaną sympatię dla Chin za czasów rządów Mao Tse-tunga i związek z ideami stworzonymi przez Wielkiego Sternika. Towarzysz Michał Rakulski wygłosił krótkie przemówienie dotyczące Towarzysza Mijala. Kazał brać przykład z dawnej działalności tej znamienitej osoby.
Po chwili zadumy postanowiono pożegnać się i rozejść. Trwały jeszcze rozmowy w wracających do domów grupach. Zjazd zakończył się sukcesem. Każdy z towarzyszy został zainspirowany do dalszego działania. Zostały przedstawione nowe zadania, wcześniejsze zostały rozliczone. Przedyskutowane kwestie dotyczące werbowania nowych ludzi, działalności agitacyjnej oraz porozumienia się z innymi politycznymi sojusznikami. Praca organizacyjna będzie trwała bez zakłóceń do następnego zjazdu.
Oświadczenie w sprawie nawiązania przez Falangę stosunków z maoistami
Wobec wątpliwości, które pojawiły się wokół zamieszczonej na blogu trzeciswiat.wordpress.com informacji o nawiązaniu przez Falangę stosunków i planowaniu podjęcia współpracy z maoistami, których organem jest tenże blog, uważamy za wskazane poczynić następujące uwagi:
Zbliżenie między naszymi środowiskami podyktowane jest głównie negatywnym ustosunkowaniem i zdecydowaniem przeciwdziałania wobec kompleksu zjawisk i procesów składających się na współczesną „cywilizację zachodnią”.
Negatywnie oceniamy konsumpcjonizm, indywidualizm i spustoszenia społeczne i kulturowe szerzące się w państwach liberalno-demokratycznych. Odrzucamy współczesną „cywilizację giełdy i kantoru” wraz z jej wynaradawiającym wpływem. Tak zwane „wartości atlantyckie”, których symbolem stały się hamburgery, coca-cola, amerykańskie kreskówki, demokracja liberalna i kapitalizm indywidualistyczny, są nam zupełnie obce. Dążyć będziemy wspólnie do ich wyplenienia z polskiej ziemi.
Podobnie na płaszczyźnie geopolitycznej, naszym przeciwnikiem jest amerykański demoliberalny imperializm, niosący ze sobą zarówno gospodarczy wyzysk ludów i narodów europejskich, jak i pozaeuropejskich, ponadto zaś odzierający je z ich tożsamości i uniformizujący na jankeską modłę. Amerykanizm, syjonizm i środowiska z nimi kolaborujące, są naszymi przeciwnikami.
Zbliżenie ułatwia z pewnością neutralny lub życzliwie neutralny stosunek naszych partnerów wobec wartości dla Falangi najistotniejszych, tak więc religii katolickiej, tradycji narodowej i norm kulturowych, ukierunkowanie na które, jest esencjonalne dla każdego ruchu prawicowego.
Ze względu na wyżej wymienioną zbieżność celów, pożądanym byłoby naszym zdaniem, zawiązanie w przyszłości frontu antyimperialistycznego, zrzeszającego wszystkie środowiska zainteresowane w zniszczeniu i wypaleniu tego, co niekiedy bywa nazywane Systemem, zaś w ocenie Falangi tożsame jest z Rewolucją w jej demoliberalnej postaci.
Zaznaczyć w tym miejscu wypada, że dotychczasowe zbliżenie i planowana współpraca, w żaden sposób nie naruszają tożsamości ideowej żadnego z partnerów. Falanga pozostaje przy swojej tradycjonalistycznej filozofii i nacjonalistycznej doktrynie, zachowuje orientację metafizyczną i idealistyczną, nie rezygnuje z własnego stanowiska w kwestiach społecznych i gospodarczych opartego o zasadę hierarchii, porządku i własności prywatnej, identyfikuje się na gruncie kultury romańskiej w jej polskiej odmianie narodowej oraz dziedzictwa europejskiego. Odrzucając współczesną demoliberalną anty-Europę, falangiści pozostaną wiernymi synami Sacra Europa – tej, która zeszła do głębi naszych dusz, zepchnięta tam przez kapitalistów, burżujów, globalistów, kosmopolitów i wszelkie inne kreatury, lęgnące się w Ciemnych Wiekach Demokracji.
Wobec współzależności pomiędzy polityką międzynarodową a rozkładem ideologii w skali globalnej, dostrzegamy wspólne cele z tymi wszystkimi siłami na świecie, które występują w imię zachowania swej tożsamości, przeciw wszystkiemu, przeciw czemu występujemy także my. Stąd też, w opinii Falangi, możliwe i potrzebne jest budowanie solidarności polskiej prawicy z nacjonalizmami pozaeuropejskimi, o nastawieniu antyamerykańskim i antyglobalistycznym. Krokiem do tego prowadzącym jest zaś zbliżenie dokonane z podobnie myślącym środowiskiem bloga trzeciswiat.
Rzecznik prasowy Falangi Ronald Lasecki
To są psychopaci... Ostatnio czytałem jakieś niby mądre oświadczenie jakiegoś gościa z Falangi o obowiązku bojkotowania wyborów. Dawno nie widziałem tak koszmarnej durnoty w tak na siłę przeintelektualizowanym stylu, a tutaj kolejna niespodzianka...
10 lip 2010, o 14:15
Stanislao
Dołączył(a): 3 wrz 2008, o 17:07 Posty: 431 Lokalizacja: Opole
Re: Falanga współpracuje z maoistami
Istotnie pewne elementy tego oświadczenia pasują do retoryki Przewodniczącego Mao, bądź Fidela Castro
_________________ Pozdrawiam
Stanisław A. Niewiński
10 lip 2010, o 15:46
M.B.
Dołączył(a): 3 lis 2008, o 13:49 Posty: 875 Lokalizacja: Krak des Chevaliers
Re: Falanga współpracuje z maoistami
Tego oświadczenia nie napisał żaden psychopata, lecz całkiem miły i inteligentny gość, który udzielał się kiedyś także na naszym forum, konserwatywny paneuropeista o liberalnych poglądach gospodarczych (stąd bardzo dziwi mnie jego współpraca z narodowo-socjalistyczną "Falangą"). Odłożę tu na bok swoje zdanie o nacjonalistach, gdyż nie lubię się powtarzać, natomiast w tym konkretnym wypadku moim zdaniem Falanga popełnia makabryczny błąd związując się z tymi całymi "maoistami". Każdy posiadający jakąś wiedzę o zbrodniczych i anihilujących wielowiekową kulturę chińską dokonaniach maoistów w Państwie Środka w XX w. powinien z obrzydzeniem odrzucić samą myśl o choćby nawiązywaniu kontaktów z takim gównem. Nie trzeba chyba wielkiej dalekowzroczności by przewidzieć, co ta horda uczyni z naszego kraju, jeśli nie daj Boże przejmie w nim władzę. Współpraca z tzw. taktycznymi sojusznikami skompromitowała się już pół wieku temu, gdy przejechał się na niej demoliberalny Zachód. Falanga powiela dawne błędy swego ideologicznego wroga, co jest podwójnie absurdalne. Ktoś w wywiadzie z prof. Wielomskim kusił go pytaniem, czy w celu obalenia Systemu współpracowałby z antydemokratyczną skrajną lewicą. Odpowiedź była oczywista: NIE, gdyż co będzie jeśli akurat to tamci wygrają?
A już kompletnie nie wiem jak się ma ta współpraca z maoistami do deklarowanego antykomunizmu, którym nasi falangiści często posługiwali się waląc w portal konserwatyzm.pl
_________________ in Polonia lex est rex
Ostatnio edytowano 10 lip 2010, o 19:41 przez M.B., łącznie edytowano 1 raz
10 lip 2010, o 16:06
Stanislao
Dołączył(a): 3 wrz 2008, o 17:07 Posty: 431 Lokalizacja: Opole
Re: Falanga współpracuje z maoistami
Sama idea krytyki chorobliwej projankeskości występującej na naszej prawicy jest czymś dobrym. Warto poszukiwać innych koncepcji geopolitycznych np. sojuszu Polski z Rosją, czy Chinami.
Niemniej sojusz z organizacjami lewackimi to już jest skrajny idiotyzm. Sam język tekstu jest obrzydliwy. Sformułowania typu "burżuj" mówią już same za siebie. Sprawdza się pewna diagnoza - popadanie w przesadny radykalizm kończy się śmiesznością.
_________________ Pozdrawiam
Stanisław A. Niewiński
10 lip 2010, o 16:53
M.B.
Dołączył(a): 3 lis 2008, o 13:49 Posty: 875 Lokalizacja: Krak des Chevaliers
Re: Falanga współpracuje z maoistami
Stanislao napisał(a):
Sama idea krytyki chorobliwej projankeskości występującej na naszej prawicy jest czymś dobrym. Warto poszukiwać innych koncepcji geopolitycznych np. sojuszu Polski z Rosją, czy Chinami.
Tak i nie. Faktycznie pro-amerykanizm jest chorobą polskiej prawicy, ale lekarstwem na to nie jest przeorientowanie na Rosję i Chiny, gdzie poziom zepsucia jest podobny jak na Zachodzie, a w pewnych kwestiach nawet większy - statystyki dotyczące wykonywanych tam aborcji są przerażające.
Stanislao napisał(a):
Niemniej sojusz z organizacjami lewackimi to już jest skrajny idiotyzm. Sam język tekstu jest obrzydliwy. Sformułowania typu "burżuj" mówią już same za siebie. Sprawdza się pewna diagnoza - popadanie w przesadny radykalizm kończy się śmiesznością.
Zgadzam się w 100%
_________________ in Polonia lex est rex
10 lip 2010, o 17:13
Stanislao
Dołączył(a): 3 wrz 2008, o 17:07 Posty: 431 Lokalizacja: Opole
Re: Falanga współpracuje z maoistami
Cytuj:
Tak i nie. Faktycznie pro-amerykanizm jest chorobą polskiej prawicy, ale lekarstwem na to nie jest przeorientowanie na Rosję i Chiny, gdzie poziom zepsucia jest podobny jak na Zachodzie, a w pewnych kwestiach nawet większy - statystyki dotyczące wykonywanych tam aborcji są przerażające.
Wie Pan, to zależy jak na te kraje spojrzeć.
Aborcja istotnie jest wielkim problemem w Rosji i Chinach (w przypadku Chin należy pamiętać o tym, iż jest to kompletnie inna cywilizacja). Niemniej prawo jest tam tworzone przez autorytarne rządy (w przypadku Rosji mamy do czynienia z pewnym połączeniem autorytaryzmu i demokracji). Nie wszyscy Rosjanie i Chińczycy popierają występujące w ich krajach prawo aborcyjne. Władzę tych krajów zmieniają swoje podejście do tego tematu. W Rosji jakiś czas temu ograniczono reklamowanie aborcji. W Chinach partia rozważa ograniczenie dostępności aborcji. W naszym kręgu kulturowym społeczeństwa mają o wiele większy wpływ na politykę. Gdyby chciały zmienić prawo aborcyjne, to mogłoby to zrobić. Jednak najwyraźniej ono im odpowiada.
Jeśli weźmiemy pod uwagę stosunek tych państw do homoseksualizmu, to na tym polu możemy mówić o zbieżności poglądów. W Rosji oraz Chinach zjawisko „związków partnerskie” jeszcze długo nie będzie miało miejsca. Władze nie pozwalają gejom na organizowanie parad.
Wie Pan zarówno FR, jak i ChRL mają sporo ciemnych stron. Niemniej nie mają te mocarstwa pragnień, aby swój system społeczno-gospodarczy narzucić reszcie świata (przynajmniej obecnie). Natomiast część amerykańskich elit uważa, iż demoliberalizm powinien być system obowiązującym na całym świecie. Ponadto USA obecnie dotuje międzynarodowe organizacje aborcyjne i nakłania kraje, aby złagodziły swoje prawo aborcyjne. Polityka kontroli urodzin jest odrażająca. Niemniej Hu Jintao nie jeździ po innych krajach i nie propaguje tej polityki (przynajmniej ja o tym nie słyszałem). Warto także pamiętać, że w sojuszu z Rosją, czy Chinami Polska mogłaby zreformować swój ustrój polityczny w duchu bardziej autorytarnym. Moskwie, czy Pekinowi nie przeszkadzałoby to. Waszyngton pewnie miałby obiekcje.
Oczywiście wszelkie takie dyskusje są obecnie czymś jałowym. Polska znajduje się w euroatlantyckim systemie bezpieczeństwa i (czy nam się to podoba, czy nie) jeszcze długo tak pewnie pozostanie.
_________________ Pozdrawiam
Stanisław A. Niewiński
10 lip 2010, o 17:57
M.B.
Dołączył(a): 3 lis 2008, o 13:49 Posty: 875 Lokalizacja: Krak des Chevaliers
Re: Falanga współpracuje z maoistami
Stanislao napisał(a):
Wie Pan zarówno FR, jak i ChRL mają sporo ciemnych stron. Niemniej nie mają te mocarstwa pragnień, aby swój system społeczno-gospodarczy narzucić reszcie świata (przynajmniej obecnie)
Właśnie niestety nie do końca. Chińczycy teraz przymierzają się do wykupienia zbankrutowanej Grecji, co stanowić może początek ich ekspansji gospodarczej na Starym Kontynencie trawionym obecnie przez kryzys. Co do Rosji, wciąż jeszcze posiada sporą siłę militarną, a zeszłoroczne manewry wojskowe "Zapad 2009" niedaleko naszej wschodniej granicy raczej nie były organizowane dla zabicia nudy. Oba te państwa kierują się imperialną logiką, więc dążą do ekspansji. Nie wiem tylko czemu my mamy wybierać między USA a nimi, zamiast stworzyć własne imperium w ramach jakiejś europejskiej federacji. UE właśnie dąży do uzyskania podmiotowości zapewniającej jej co najmniej równą pozycję wśród mocarstw. Wystarczy ją tylko odlewaczyć i będzie nasza
Stanislao napisał(a):
Oczywiście wszelkie takie dyskusje są obecnie czymś jałowym. Polska znajduje się w euroatlantyckim systemie bezpieczeństwa i (czy nam się to podoba, czy nie) jeszcze długo tak pewnie pozostanie.
Komorowski zapowiedział przed wyborami wyjście z NATO, więc jakaś nadzieja na zmiany jest
_________________ in Polonia lex est rex
10 lip 2010, o 19:29
Stanislao
Dołączył(a): 3 wrz 2008, o 17:07 Posty: 431 Lokalizacja: Opole
Re: Falanga współpracuje z maoistami
Cytuj:
Właśnie niestety nie do końca. Chińczycy teraz przymierzają się do wykupienia zbankrutowanej Grecji, co stanowić może początek ich ekspansji gospodarczej na Starym Kontynencie trawionym obecnie przez kryzys. Co do Rosji, wciąż jeszcze posiada sporą siłę militarną, a zeszłoroczne manewry wojskowe "Zapad 2009" niedaleko naszej wschodniej granicy raczej nie były organizowane dla zabicia nudy. Oba te państwa kierują się imperialną logiką, więc dążą do ekspansji
Oczywiście, że te państwa mają imperialne ciągoty . Tylko pamiętać trzeba o tym, iż wciąż dzieli je duży dystans od USA. I nie jest pewnym, że kiedyś Amerykę prześcigną. Rosja ma duże problemy demograficzne. Mocarstwowość Chin ma swoje ograniczenia. Wierzę, że wiek XXI będzie w jakimś tam stopniu stuleciem Chin, aczkolwiek nie sądzę, aby osiągnęły one taką pozycję jaką USA miały w latach 90 ubiegłego wieku. Ponadto oprócz Chin i Rosji w XXI wieku jest znacznie więcej państw o mocarstwowych ambicjach – np. Indie, czy Brazylia, UE. Warto też zdawać sobie sprawę, iż USA się nie rozpadną, jak domek z kart. Wciąż będą odgrywać ważną rolę. W takim wielobiegunowym świecie trudno będzie mocarstwom w pełni narzucić swą wolę. Dlatego wątpię, aby Chińczycy, czy Rosjanie chcieli w swoich strefach wpływów totalnie kalkować swoje rozwiązania ustrojowe. Ich sojusznikom, wasalom może się to nie podobać i skłonić ich do poszukania sobie nowych, łagodniejszych protektorów. Chińczycy będą starać się podporządkować sobie gospodarczo kraje dotknięte przez kryzys np. Grecję. Mimo tego nie będą w pełni narzucać swoich rozwiązań politycznych, gdyż do krajów z innych kręgów kulturowych nie będą one pasować. Pekin ma więcej rozsądku, aniżeli panowie z pisma „Commentary”. Chińczyków interesują raczej pieniądze, niż idee. Bardziej będą pewnie chcieli współpracować z krajami o autorytarnym ustroju. Niemniej nam to chyba nie będzie przeszkadzać ?
Cytuj:
Wystarczy ją tylko odlewaczyć i będzie nasza
Koncepcję Tomasza Gabisia o imperium europejskim darzę dużym szacunkiem. Niemniej najpierw należałoby Europę odlewaczyć, a to jest bardzo trudne. Aby powstała prawicowa UE, to prawica we wszystkich krajach musiałaby się wyrzec dogmatu o potrzebie utrzymania suwerenności swojego państwa. To jest prawie nierealne. Ponadto ugrupowania prawicowe musiałyby zacząć ze sobą prężnie współpracować. Wyobraża Pan sobie polskich i niemieckich konserwatystów w takiej roli? Ja niezbyt. Aczkolwiek sama idea jest piękna.
_________________ Pozdrawiam
Stanisław A. Niewiński
10 lip 2010, o 20:40
Piotr Kozaczewski
Dołączył(a): 12 wrz 2008, o 07:49 Posty: 866
Re: Falanga współpracuje z maoistami
Europa sie odlewaczy gdy/jeśli USrael nie będzie juz w stanie pełnic wobec Starego Kontynentu roli żandarma. Moze się to stać w wyniku: 1) Zapaści USraela. 2) Sojuszu Europy np. z Rosja/Chinami/(Iranem+Turcja+Brazylia+Wenezuela).
Europa wyzwolona odlewaczy sie błyskawicznie. Zaniknie gwałtownie państwowe wsparcie (realizowane ze stachu przed USRaelem) dla politpoprawności i innych pierdół.
Być może wystarczyłby rosyjski parasol antyrakietowy, ważny takze ze wzgledu na istniejacy obecnie szantaż rakietowo-nuklearny państwa Izrael wobec Europy (było o tym na Bibule swego czasu). Izrael zadeklarował gotowość zniszczenia stolic europejskich w razie zagrożenia państwa Izrael.
_________________ Lubię zapach napalmu o poranku.
10 lip 2010, o 22:29
M.B.
Dołączył(a): 3 lis 2008, o 13:49 Posty: 875 Lokalizacja: Krak des Chevaliers
Re: Falanga współpracuje z maoistami
Piotr Kozaczewski napisał(a):
Izrael zadeklarował gotowość zniszczenia stolic europejskich w razie zagrożenia państwa Izrael.
To jakaś oficjalna deklaracja? Bo jeśli tak, to są podstawy do zerwania stosunków z tym oenzetowskim tworem przez wszystkie kraje Europejskiego Obszaru Gospodarczego i nie tylko. Przyda się rabinkom zimny prysznic dla otrzeźwienia. A można prosić linka do tego artykułu w Bibule?
Co do parasola ochronnego - liczę że Europa stworzy własny. Rosja ma być co najwyżej strategicznym sojusznikiem, a nie kolejnym po USA żandarmem.
Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników